To Już Koniec…
Manekiny zostały przeze mnie zrobione z klasycznego papieru z serii ED – to ukłon w stronę tradycyjnego oldschoolowego decoupage, tak, jak robili to moi absolwenci na zakończenie swojej Szkoły Decoupage.
Decoupage Blog – Asket Craft House
Witaj w moim świecie – świecie według Asket.
Tu znajdziesz kawałki mojego życia: te, które bolą, te, które inspirują, i te, które uczą, jak tworzyć swoją rzeczywistość na nowo.
Piszę tak, jak mówię – czasem serio, czasem z przymrużeniem oka, ale zawsze prawdziwie. Jeśli szukasz miejsca, w którym można być sobą bez filtra – rozgość się.
Jesteś u siebie.
Manekiny zostały przeze mnie zrobione z klasycznego papieru z serii ED – to ukłon w stronę tradycyjnego oldschoolowego decoupage, tak, jak robili to moi absolwenci na zakończenie swojej Szkoły Decoupage.
Jest dużo osób niezadowolonych ze swojego życia zawodowego. Brak satysfakcji, rutyna, brak szans na naukę i jakikolwiek rozwój w dzisiejszych firmach spotyka naprawdę sporo osób. Kiedy odchodzi kierownik i szuka się jego następcy w dziale, awans może dostać tylko jedna osoba. Co z pozostałymi pięcioma pracownikami który liczy zespół? Na pewno długo nie będą mogli
Klepiąc dzisiaj kotlety na obiad, przez przypadek oglądnęłam w tvnstyle niejaki programik pt.: Uniwersytet Zodiak. Tematem było Feng Shui. Kilka razy spojrzałam na ekran i oniemiałam! Na początku wielkie zdziwienie mnie ogarnęło, kiedy na ekranie owego programu kilkakrotnie zobaczyłam moją własnoręcznie zrobioną w corelu planszę bagua, która jest na stronie mojej galerii internetowej pasjadecoupage.pl. Potem
„Dla wielu ludzi życie wypełnione nużącą monotonią codzienności jest czymś normalnym; pozwalają więc, aby ich ograniczające myśli przytłaczały ich swoją jendnostajnością, wywołując w ten sposób stan złudzenia, w którym trudno jest dostrzec kim się jest naprawdę. Wznieś się w radości, a dar zdrowia i wolności będzie należał do ciebie. Zasługujesz na wielką miłość – dawaj
Siedząc dzisiaj cały dzień nad butelkami oglądałam, a raczej słuchałam tv i natknęłam się na program o aborygenach. Okazuje się, że ich historia, a raczej cywilizacja, tak by można to nazwać, liczy sobie 40 tys lat! Nasza ma tylko 2 tys. – liczba mówi sama za siebie, a mamy się za takich zaawansowanych ludzi! Technika
Wczoraj rano, gdzieś ok. 9 na przystanku autobusowym w Warszawie, przy bardzo ruchliwej ulicy Puławskiej i Al. Lotników leżał sobie kot z czerwoną obróżką. Raczej spał sobie, przekładając łapki, rozciągając się leniwie wygrzewał się w jesiennym słońcu… Przyglądałam się tej sytuacji ok. 10 min. Dziesiątki przechodniów czekających na autobusy zdziwionych przyglądało się ukradkiem
Lubię wracać do mojego rodzinnego miasta… Teraz z perspektywy dużego miasta, w którym mieszkam, wszstko tutaj wydaje się takie małe, przytulne… Ludzie chodzą nawet inaczej ubrani 🙂 i nie spieszą się tak jak w stolicy. Gdy tak sobie idę główną ulicą Sródmiejską mam wrażenie, jakbym oglądała film w zwolnionym tempie. Poza tym nie ma smogu
Zdarzyła się rzecz niesamowita… 3 latemu zmarł nagle na jakąś dziwną wirusową chorobę nasz ukochany pies Jogi, który był z nami 11 lat. Był to dla nas wielki szok, gdyż Jogi był zdrowy, szczepiony i nawet nie wyglądał jak na swój wiek. Najprawdopodobniej po przeprowadzce mojej mamy do nowego domu nie mógł dostosować się do