Decoupage Blog – Asket Craft House

Miałam milczeć do końca roku. Ale dziś serce powiedziało: napisz.

Miałam milczeć do końca roku. Ale dziś serce powiedziało: napisz.

Zniknęłam. Bo czasem trzeba się zatrzymać, zanim coś w nas pęknie…

Nie wiem, czy też tak masz, że czasem wszystko Ci się rozsypuje jak bombki na podłodze. Wystarczy jedno drgnięcie i nagle patrzysz, a to, co miało być piękne, leży w kawałkach.

Od kilku tygodni trochę ruszyłam z filmikami, ale zauważyłaś, że niewiele mnie tu widać. Przez kilka miesięcy zniknęłam z Twojego feedu, jakby mnie nie było. A prawda jest taka, że od dłuższego czasu choruję. Tak serio. Ciało dało znać, że nie ogarnia tego tempa, że nie dam rady tak dalej.

 Po prostu organizm powiedział mi: „stop”. I nie, nie był to łagodny szept. To było jak walnięcie w ścianę.

Chciałam ciągnąć wszystko jak zawsze — sklep, papiery, ogród, warsztaty…

Najpierw myślałam, że to tylko chwilowe. Że zaraz wrócę, że przejdzie. A potem tygodnie mijały, a ja zamiast lepiej – czułam się tylko słabsza.

 I ten stan nie mija do dziś. Wiesz, jak to jest, kiedy chcesz, ale ciało mówi: “zostaw, teraz ja potrzebuję Twojej uwagi”? Choroba. Taka, co nie mija po tygodniu. Taka, która zmusza do zatrzymania się i przemyślenia: co teraz, kiedy sił nie starcza?

I właśnie wtedy, między kroplami deszczu a kominkowym ogniem, postanowiłam: czas zrobić porządek.

Również w pracowni. Uruchomiłam likwidację wyprzedaż papierów – ponad 130 wzorów. Zawsze  było sporo zamówień. Tym razem… cisza. I powiem Ci szczerze – to mnie dobiło. Ale też coś mi uświadomiło. Że kiedy nie ma Ciebie całej, z Twoją energią, radością, tą iskrą… to nawet najlepsze papiery nie polecą. Bo ludzie czują. My czujemy.

Dlatego dziś przychodzę tu nie z promocją. A z prawdą. Potrzebowałam czasu. Nadal go potrzebuję. Ale jednocześnie chcę dać znać, że jestem. Że się leczę. Że nie rezygnuję. Po prostu teraz uczę się być bliżej siebie. I nie pędzić, jak kiedyś.

A jeśli miałaś ochotę coś u mnie kupić, teraz jest dobry moment. Bo te 130 wzorów papierów dziś po północy odchodzą na dobre. To nie są jakieś „pozorowane” czyszczenia magazynu. Ja naprawdę zamykam część kolekcji, żeby móc otworzyć coś nowego. Coś świeżego. Może lżejszego. Może bardziej mojego.

I tak się jeszcze zastanawiam – czy w tym roku uruchomić dla Was jeszcze moje brokaty? Dajcie znać, czy chcecie. To zawsze były moje ulubione małe czary.

Ściskam Cię mocno.
I dziękuję, że tu jesteś.

Asket

P.S. Poniżej i powyżej inspiracje z bombkami z mojej pracowni. Może Cię zainspirują do zrobienia swoich bombek!

Link do wyprzedawanych papierów i kartonów:

https://asket.blog/kategoria-produktu/papiery-decoupage/likwidacja-papierow/

Otrzymasz 10% rabatu na te wszystkie papiery, po wpisaniu w kod kuponu: KOD10 (tylko do końca dnia 09.11.2025r)

wyprzedaż papierów w sklepie asket

Nowa tegoroczna kolekcja Kartonów do bombek z plexi do zamówienia już tu: https://asket.blog/nowosci

1 komentarz do “Miałam milczeć do końca roku. Ale dziś serce powiedziało: napisz.”

  1. dzień dobry
    właśnie dziś naszła mnie myśl o Tobie.Przychodzilam na Puławska a potem było dla mnie za daleko.Ale dziś musiałam choć nie moglam sobie przypomnieć Twojego pseudonimu. musiałam obejrzeć te cudne naprawdę cudne rzeczy.Wsxystko jest tak piekne ze zawsze nie moxnabylo oderwać oczu.
    Przeczytałam,że spotkało Cię tyle złych rzeczy.
    Mam nadzieję że wszystko sie odmieni na lepsze
    Zycze Ci wszystkiego co najlepsze I tego czego bym chciała dla siebie.
    Serdecznie pozdrawiam
    Dotota.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry