Wczoraj miałam kurs, więc dzisiaj cały dzień odpoczywałam w domq. Mam jednak stale tyle do zrobienia, że nie potrafię obyć się dnia bez decu. Mam nadzieję, że to nie nałóg, bo zaczynam się przyłapywać coraz częściej na myśli, że „dzień bez decoupage, to dzień stracony”. Kiedy przychodzi dzień, w którym ani przez chwilę nie wezmę pędzla do ręki mam wyrzuty sumienia…

Nie pokażę dzisiaj żadnych zdjątek, bo wszystko jest w fazie realizacji. Zaczęłam robić bombki (brrr… ) nie wiem, ale od ponad 2 lat coś mnie od nich odstręcza. W ogóle to nie lubię robić sezonowych dekoracji. Ani bombki, ani jajka nie są moim ulubionym zajęciem :-/

W końcu jednak w tym roku się zmusiłam kupując całą górę bombek, włącznie z tą wielką 25 cm od Sylwii.

Jak ją zobaczyłam, to szczerze zamarłam przez chwilę, bo wygląda bardziej jak trochę większa piłka do kosza, niż bombka. Pomalowałam ją kilka razy farbą i na razie czeka na wenę twórczą. Każdy motyw, który do niej przykładam, aby porównać czy pasuje, jest mały, żeby nie powiedzieć malutki.

Właśnie dzisiaj zmusiłam się do zrobienia kilku bomb. Zrobiłam 3 zwykłe, nic nadzwyczajnego i 2 przezroczyste. Efekt tych dwóch przezroczystych jest ciekawy. Podoba mi się pomysł zamknęcia obrazków zimowych w kuli. Wkrótce je pokażę.

Są jeszcze 2 zawieszki świąteczne, ale muszę dorobić cieniowania i napisy.

Mam nadzieję, że jutro zdrówko mi dopisze. Niestety myślałam, że przeziębienie z zeszłego tygodnia to przeszłość, niestety czuję się fatalnie i myślę, że parę następnych dni będę musiała posiedzieć znowu w domq. Zastanawiające jest to, że ostatnio przeziębienia, które kiedyś miałam kilka dni, od jakiś 2 lat zamieniły się w 2-3 „tygodniowe sesje” . Nadchodzi zima, a ja mam chyba chroniczną na nią alergię.

W załączeniu muzyczny prezent na gwiazdkę w mp3. ściągnj prawym przyciskiem myszy plik na swój dysk. Plik ma 3MB

WhiteChristmas  

One Comment

  1. hana.dorota 10 grudnia 2007 at 17:55 - Reply

    Moje bombki w tym roku też wymęczone, okrutnie nie lubię robić bombek. Nie dość, że wyjątkowo opornie mi idą to dodatkowo żółkną, krak się sprzeciwia etc…To chyba wynik złego nastawienia…Jeżeli chodzi o ciągi chorobowe – identycznie mam w tym roku, właśnie dogorywam w domu (kolejny raz od października zresztą)

Napisz komentarz