Blogowy łańcuszek

||Blogowy łańcuszek

Nie jestem zwolennikiem różnych „łańcuszków” nawet tych blogowych, ale bardzo lubię Sylwię, więc odpowiem na pytanie z zabawy. Rzecz idzie o książki.
1.O jakiej porze dnia czytasz najczęściej ?
Nie mam ustalonej pory, kiedy mam czas.
 2. Gdzie czytasz ?  
 Wszędzie. Najczęściej po prostu w necie.
 3. Jeśli czytasz na leżąco, to najchętniej na plecach czy na brzuchu ?
 Różnie, ale najbardziej lubię czytanie podczas aromatycznej, gorącej kąpieli.
 4.Jaki rodzaj książek czytasz najchetniej ?
 Nie czytuję w ogóle powieści. Od kiedy zajęłam się ezoteryką po prostu nie mogę (nie potrafię) ich już czytać. Często tematyka powieści, które mogłabym przeczytać czerpie wiele z tego, co znam z innych książek dokumentalnych i paradokumentalnych więc szkoda mi na nie czasu.
Czytam głównie literaturę motywacyjną, inspirującą, psychologiczną, parapsychologię, dokumenty o UFO, ezoterykę i różnego rodzaju poradniki, także hobbystyczne (robótkowe) i książki naukowe.
 5.Jaką książkę ostatnio kupiłaś ?
 „Moje Nowe Hobby” oraz „Biblię dla Scenarzystów”
6.Co czytałaś ostatnio?
Czytam zwykle kilka książek na raz. Ostatnio mam na tapecie „Superintuicję”, „Zrób to, o czym marzysz” oraz wspomniane powyżej, kupione ostatnio.
 7. Co czytasz aktualnie ?
j.w.
 8. Używasz zakładek czy zaginasz ” ośle rogi” ?
 Uważam, że książka to podręcznik do studiowania i nauki, dlatego swoje książki traktuję roboczo. Piszę po nich, zakreślam, zaginam itd i robię to całkowicie świadomie. Mam tylko takie książki, do których wracam i często potrzebuję trafić w odpowiedni fragment, który chciałabym sobie przypomnieć. Wtedy takie zakreślenie, czy zapis na marginesie jest idealne. Minęły już czasy, że książkę używa się do „pięknego stania na półce”. Zawsze można kupić nowy egzemplarz. Oczywiście, gdy książka nie jest moja – nie robię tego.
 9.Co sądzisz o książkach do słuchania ?
 Bardzo dobre rozwiązanie. Ostatnio właśnie taką „czytałam”, a raczej słuchałam o „hackerach umysłów”.
 10.Co sądzisz o e-bookach ?
Bardzo dobre rozwiązanie. Mam dużo takich książek i nieraz po nie sięgam, choć ostatnio mam bardzo mało czasu. Taka książka średnio spełnia swoją rolę, np. nie mogę jej zabrać ze sobą np. do pociągu, ale czasami się przydaje. Pamiętam, że w jednej z moich prac nie miałam wiele do roboty. Przychodziłam na godzinę 9.00 i nie miałam co robić. Wtedy taka książka, schowana w kompie była bardzo przydatna. 🙂

Napisz komentarz