Nareszcie mogę trochę odetchnąć, bo skończyłam magiczne butle.
Nie mogę się już nawet doliczyć ile ich zrobiłam, ale będzie z 60 sztuk.

Jestem z nich zadowolona, bo wyszły mi ładniejsze niż się spodziewałam.
Miałam dni braku weny twórczej i już myślałam, że niektóre z nich będą takie sobie, ale teraz, widzę, że każda jest inna i w swoim rodzaju. Bardzo się cieszę, że je zrobiłam, bo to duże doświadczenie decoupageowe.

Jeszcze tylko część muszę wypełnić, załączyć metki i gotowe!

zdjęcia butli będą później w mojej galerii. Na razie można obejrzeć niektóre z nich tutaj: