Decoupage – METAMORFOZA LAMPY

||Decoupage – METAMORFOZA LAMPY

To paradoks. Zrobiłam kilka tysięcy prac decoupage, ale tak naprawdę dla siebie niewiele. Na palcach jednej ręki mogę policzyć przedmioty, które udekorowałam z myślą o swoim domu. Nie lubię tego robić, bo ja dla siebie zawsze byłam najgorszym krytykiem. Włącza mi się wtedy taka lampka awaryjna, która przeszkadza mi w swobodnym tworzeniu.

Potem, gdy już coś ozdobię albo mi się to nie podoba, albo nie pasuje do miejsca w którym ma przedmiot stać.  Dlatego przeważnie nie robię dla siebie decoupage.

Bywają jednak wyjątki, gdy już coś muszę zrobić. Tak było z tą lampą, która od wielu lat czekała na swoją przemianę. Kupiłam ją za niewielkie pieniądze w czasach, gdy o decoupage nie miałam w ogóle pojęcia. Stała w moim starym mieszkaniu i po jakimś czasie zaczęła wyglądać jak rupieć. Klosz się cały połamał, a dół popaćkałam przez przypadek farbami.

metamorfoza lampy

Przemalowałam wtedy jej drewniany dół na kremowo i przykleiłam żółte róże, ale efekt nie był interesujący, więc znowu porzuciłam ją na kilka lat.

Ostatnio jednak zaczęła być potrzebna jakaś lampa na parapecie naszej kuchni. Nareszcie kupiłam jej nowy klosz i zdecydowałam się nakleić na nim różowe róże. W tej części kuchni meble są białe, więc pastelowo-różowe dodatki jak najbardziej mi się spodobały.

lampa decoupage - metamorfoza

decoupage

Zdecydowałam się także na różowy dół. Inspiracją do tej lampy była konewka, którą zrobiłam już parę lat temu – na zdjęciu poniżej.

lampa decoupage

I jeszcze raz sama lampa:

decoupage na lampie - jak zrobić



Mam nadzieję, że Wam się lampa spodoba. Prosta metamorfoza, ale mnie bardzo ucieszyła.

 pozdrawiam serdecznie

Asket

P.S.

W najbliższy piątek zapraszam na spotkanie dla decoupażystów, będę dekorowała szuflady starej komody.

One Comment

  1. magicznaoctava 26 czerwca 2013 at 04:09 - Reply

    Też odpowiem szczerze do osoby, która nawet nie miała odwagi się pod tym podpisać:
    Filozofią jest prostota i sama istota decoupage, ale jeżeli osoba, która to pisze nie wie, czym jest ta piękna dziedzina sztuki, cóż… stąd powstają takie oto komentarze „znawców”. Lampa nie musi się wszystkim podobać, nie musi się podobać nikomu prócz mnie. Nic nie muszę reklamować, ani już na pewno nikomu nic udowadniać, oprócz braku elementarnej wiedzy na temat decoupage.

Napisz komentarz